"Najwyższy czas by wzrosnąć ponad ideał durnia macho z kręgosłupem, ale bez serca. Czas również by rozwinąć się ponad wrażliwego i troskliwego mięczaka, z sercem, lecz bez kręgosłupa."
Fragment z książki Droga Pełniejszego Mężczyzny Davida Deidy
 

Być pełniejszym człowiekiem.

David Deida jest autorem bestsellerów, który wykracza poza to, co jest wygodne i uprzejme, i prezentuje swój przekaz w bezpośredni, czasem kontrowersyjny sposób. Jego warsztaty prowadzą wprost do serca duchowego życia poprzez mieszankę szczerości i humoru, która otwiera uczestników na rozwój osobisty i duchowy. Wiele jego prac na temat intymności i związków przemienia sposób w jaki mężczyźni i kobiety wiążą się ze sobą jako istoty seksualne i duchowe.

YT: W swoich książkach mówisz o zmianie w konstruowaniu męskich i kobiecych tożsamości na przestrzeni pokoleń. W jakim kierunku identyfikowanie ról będzie się rozwijać?

DD: Na kulturę można patrzeć jak na krzywą w kształcie dzwonu. Niektórzy ludzie są na czele rozwoju kultury, niektórzy są z tyłu za główną częścią kulturowego wykresu i jest większość ludzi, o których można powiedzieć, że są po środku – nie są awangardą ale też nie pozostają z tyłu. Domyślam się, że kiedy pytasz o to gdzie zmierza kultura, pytasz o kierunek rozwoju większości? Powiedziałbym, że zmierza w kierunku równowagi, zbalansowania i zintegrowania, trochę taka metroseksualność dla mężczyzn i większa autonomia dla kobiet; w zasadzie to pewien rodzaj dwupłciowości, androginii, zbalansowanie pierwiastka męskiego i kobiecego u mężczyzn i kobiet.

Czasem mówię o trzech etapach. Na pierwszym mężczyźni identyfikują się tylko z pierwiastkiem męskim, czego karykaturą jest „dureń macho”, a kobiety identyfikują się tylko z istotą kobiecą, będąc pewnego rodzaju „uległą gospodynią domową” jak w latach 50tych. Tak wygląda związek pierwszego etapu. Wielu ludzi rozwija się do drugiego etapu, gdzie równoważą swoje wewnętrzne pierwiastki, męski i żeński, myślę, że to miejsce do którego zmierza ciągle większość ludzi. Kobiety generalnie stają się bardziej zbalansowane, bardziej męskie, również mężczyźni stają się bardziej zbalansowani, bardziej kobiecy, co dzisiaj nazywa się metroseksualnością.

Kobiety na ogół wyprzedzają mężczyzn w rozwoju. Jako grupa są bardziej rozwinięte niż mężczyźni. Nie znaczy to, że nie ma rozwiniętych mężczyzn. Na obu krańcach krzywej jest mnóstwo mężczyzn jak i kobiet. Z tym, że jako grupa kobiety są trochę z przodu, więc kobiety jako pierwsze stały się zbalansowane i widać to było w pierwszej fali ruchów feministycznych i kobiecego wyzwolenia z lat 60tych i 70tych. Mężczyźni wyruszyli tym tropem z ich własnym „męskich ruchem”: ucząc się nawiązywać kontakt z emocjami, śpiewania, grania na bębnach, bliskiego kontaktu z naturą i tańczenia w lasach. To pomogło sfeminizować mężczyzn, dało im kontakt z własnymi uczuciami, z siłą natury i szczególnie dało im siłę relacji z innymi mężczyznami i kobietami.

Moja praca jest naprawdę dla tych, którzy osiągnęli już w pewnym stopniu równowagę męskiego/kobiecego pierwiastka i chcą zrobić kolejny krok. A ten krok to pełna biegłość w męskości i kobiecości, w zależności od potrzeb danej sytuacji i indywidualnej ekspresji. Czasami byłbyś więc ekstremalnie męski lub ekstremalnie kobiecy, czasem twoja ekspresja byłaby bardziej zrównoważona. Zatem środek wykresu zmierza w kierunku dwupłciowości a ludzie, którzy już to osiągnęli robią kolejny krok w kierunku prawdziwej wolności w seksualnej ekspresji i radości.

YT: Zdaje się, że wiele technik osiągnięcia seksualnego spełnienia, które promujesz, pochodzą z tradycji tantrycznej. Jacy nauczyciele inspirowali cię i nauczyli cię tych technik?

DD: Wszystko o czym piszę oparte jest na moim osobistym doświadczeniu – a miałem niezwykłych nauczycieli. Nie staram się pisać o czymś czego się nauczyłem, ale czym sam nie żyłem wystarczająco długo. Biorę odpowiedzialność za wszystkie błędy jakie tam są, ale z drugiej strony gdybym nigdy nie spotkał niektórych nauczycieli nigdy nie miałbym tych doświadczeń i tego zrozumienia albo przeszedłbym przez nie znacznie bardziej przypadkowo i powoli. Generalnie moimi nauczycielami były osoby, które nie są osobami publicznymi. Większość z nich nie chce by ktokolwiek wiedział kim są, więc nie będę o nich mówił. Ale nie reprezentuję żadnej konkretnej tradycji, jeśli o to pytasz. Staram się zrobić najlepszy użytek z tego czego się nauczyłem i sam przetrawiłem, i oferować to innym. To tak jakbym otrzymał latarkę i przekazuję tę latarkę najlepiej jak umiem.

YT: Czasami pragnienie seksualnego spełnienia może stać się siłą napędową, która odwodzi ludzi od ścieżki ich życia. Jak znaleźć równowagę pomiędzy używaniem seksu jako zakłócenia a używaniem go jako siły życiowej?

DD: Nie chciałbym mówić nikomu jaki jest cel jego życia, to zależy od niego, to jego własne odkrycie. Ale w momencie, kiedy ktoś odkryje swój najwyższy priorytet w życiu, wtedy jego odpowiedzialnością jest zorganizowanie wszystkiego w życiu tak, by wspierać swój najwyższy priorytet. Dla niektórych może to być seks. Jednak, jeśli spytasz o to ludzi, bardzo niewielu powie, że najważniejszą rzeczą jest dla nich seks. Niektórzy mogą odpowiedzieć, że rodzina jest ich najwyższym priorytetem, a wtedy powiedziałbym, używaj seksu tak by wesprzeć swoją rodzinę. Niektórzy powiedzą, że praktyka duchowa jest ich najwyższym priorytetem, wtedy powiedziałbym, używaj seksu tak, by podpierał twoją praktykę duchową. Niektórzy powiedzą, że zarabianie na życie jest ich najwyższym priorytetem, wtedy powiedziałbym, używaj seksu tak, by zarabiać na życie. Myślę więc, że ważne jest by ludzie zorganizowali wszystko, nie tylko seks, ale i dietę, ćwiczenia i seksualność w taki sposób, który wspiera to, co jest dla nich najwyższym priorytetem.

YT: Prezentujesz metody wyciszania się w całej książce (Instant Enlightenment), być może jako środek znalezienia własnego najwyższego priorytetu. Czy ta chwila ciszy jest jednym ze sposobów znalezienia głębszego połączenia z intuicją.

DD: Oczywiście. Chociaż wielu ludzi potrzebuje jakiegoś rodzaju rozczarowania światem, zanim będą gotowi czerpać z czegoś głębszego w swoim życiu. Jeśli wystarczająco głęboko połączysz się z głębią swojego serca, wtedy może się okazać, że nie będziesz potrzebował żadnego światowego rozczarowania, ponieważ prawdziwe źródło spełnienia stanie się oczywiste. Kiedy czujesz głębię bycia w tej chwili, wtedy twoje związki, finanse, seksualność, twoja rodzina i wszystko inne odczuwasz jak manifestującą się głębię twojego serca, a zatem stają się drugorzędne dla samej miłości. Rozczarowanie światem jest konieczne tylko dla tych, którzy nie zostali pozbawieni złudzeń poprzez medytację lub odczuwając prawdę własnego serca. Zaglądając głęboko do swojego serca natychmiast odkryjesz miłość, która jest podstawowa, a warunki życia są drugorzędne. Taki rodzaj praktyki uwrażliwia na rozczarowanie związane z podążaniem za światowymi celami.

W tym miejscu dzieje się naprawdę dużo, ale nadal naturą tego jest otwartość, miłość, światło, pustka, życie i świadomość. Im bardziej czerpiesz z tych głębokich cech swojego serca, tym bardziej te cechy staja się oczywiste jako twoje cechy, jako właściwości, których doświadczasz i które oferujesz. Jeśli ciągle będziesz praktykował rozluźnianie się poprzez te cechy, wtedy boskość lub tajemnica życia będzie mogła naprawdę istnieć w twoim życiu coraz pełniej.

YT: Zatem, jak widzisz swoją rolę w tym rozwoju mężczyzn i kobiet na nowy poziom życia?

DD: Wiesz, nigdy nie patrzę na „moją rolę”. Przede wszystkim ja sam jestem praktykiem i rejestruję swoją praktykę tak, by inni mogli się uczyć na moich błędach. Rejestruję to co działa, co nie działa, robiąc to jak mogę najlepiej dla dobra innych, by dzielić się tym, czego się nauczyłem, by dzielić się owocami mojej praktyki jak i moimi błędami. Powiedziałbym, że dużo z tego czego się nauczyłem, było wynikiem błędów, porażek i nauką jak to poprawić. Dowiedziałem się, że to jeden z najlepszych sposobów by się uczyć. Patrząc wstecz wydaje się, że życie jest jednym ciągłym błędem. Nie jest to jednak powód, żeby nie kontynuować życia. To oznacza, że się rozwijasz i widzisz, że kiedy rośniesz ponad to, wtedy wszystko co robiłeś wydaje się błędem. Więc nie wiem jaka jest moja rola i nigdy nie wiedziałem, że to będzie moja nowa rola.

YT: Jednym z tematów, o których mówisz w Drodze Pełniejszego Mężczyzny jest pozostawanie prawdziwym wobec własnego celu i nie zadowalanie się niczym mniej niż twoją najwyższą tożsamością. Jaki jest twój następny projekt?

DD: Moja kolejna książka nazywa się Instant Enlightenment i wyjdzie w marcu (2007). To zbiór ćwiczeń, które można wykonać w każdej chwili. Każdy rozdział składa się z jednego ćwiczenia i sądzę, że czytanie rozdziału nie zajmie więcej niż jedną, dwie minuty. To są małe ćwiczenia, które odkrywają głębię tej chwili w czasie, kiedy kupujesz ubrania, jak się wtedy otwierasz? Kiedy uprawiasz seks oralny, jak się wtedy otwierasz? Kiedy czujesz się spięty w miejscu publicznym, jak się wtedy otwierasz? Książka Instant Enlightenment bierze te różne sytuacje i daje szczegółowe ćwiczenia do wykonania; możnaby je nazwać emocjonalnymi asanami, które wykonujemy w odpowiedzi na różne momenty, a które odsłaniają nagłe oświecenie. Chodzi o to, że urzeczywistnienie jest zawsze nagłe. Zatem, Instant Enlightenment, odwołuje się do nagłego przypływu rozpoznania głębi miłości, istnienia w tej chwili, w danej chwili. Instant Enlightenment jest zbiorem krótkich praktyk przebudzenia pośród przeróżnych zdarzeń.