(tłumaczenie nagrania wideo)
Czy wiecie jaka jest różnica pomiędzy terapią, jogą i praktyką duchową? Czy potraficie dokonać takiego rozróżnienia? Jest to ważne kiedy wkraczamy w dziedzinę seksualności, ponieważ terapia, seksualna joga i praktyka duchowa nie mają ze sobą nic wspólnego! Dotyczy to zresztą wszystkiego, nie tylko seksu.
Terapia, joga i praktyka duchowa są od siebie niezależne, a jeśli będziemy mieli czas i dojdziemy do tego powiążę to co mówię z modelem Kena, który uwielbiam, ale nie chcę spędzać dzisiaj czasu na teorii. Przede wszystkim chcę pracować z wami pojedynczo i zrobić ćwiczenia, jeśli do tego dojdziemy. Zatem będę mówił o seksie w tych kategoriach i zobaczymy jak daleko uda się zajść, ale zastosować to można do medytacji i czegokolwiek innego.
Terapia leczy, uzdrawia, przemienia dysfunkcyjność w sprawne funkcjonowanie. Jeszcze raz, takie jest moje zdanie i po trzech godzinach możecie powiedzieć ‘pieprzyć to’, no ale idźmy dalej. Zatem za każdym razem, kiedy starasz się naprawić siebie – to jest terapia. Za każdym razem, kiedy starasz się ulepszyć swoje funkcjonowanie – to jest terapia. Tak jak ja używam tego słowa. Za każdym razem, kiedy robisz coś by ulepszyć twój seks – to jest terapia. Za każdym razem, kiedy starasz się przekroczyć własne seksualne ograniczenia –terapia, za każdym razem, kiedy starasz się ofiarować miłość, mimo tego, że jesteś przerażona z powodu przeszłego wykorzystywania – to jest terapia.
Wszystko to jest bardzo ważne, by nauczyć się kochać i rozwijać seksualnie. Warunkami brzegowymi dobrej terapii jest bezpieczeństwo, wsparcie, delikatność, zrozumienie, szacunek, uczciwość i wszystko to jest bardzo ważne przy działaniach terapeutycznych. Więc jeśli robisz coś i jesteś z partnerem lub zauważasz jak ktoś zastyga … Powiedzmy, że podchodzę do ciebie „proszę podejdź tu, zdejmij ubranie i zanim zaczniemy, kochaj się z Elijah!” a ty na to yyy… no to powiedzmy z Malikiem? … Gdybym coś takiego zaproponował, a w twoim wypadku najwyraźniej nie potrzebujesz terapii, ale gdybyś miała taką reakcję jak … „nigdy nie byłam w stanie zaufać mężczyźnie” … coś tego typu, wtedy stworzylibyśmy poczucie bezpieczeństwa, żadnego nacisku, odwołałbym się bezpośrednio do tego co czujesz, dał ci czas i przestrzeń na twój własny proces leczenia, stworzył właściwy kontekst, był delikatny, i tak byśmy ci pomogli. Istnieją oczywiście specjalne techniki, ale tak wyglądają warunki, środowisko terapii.
Bardzo ważne jest by to zrozumieć, ponieważ osobiście uważam, że wschodnia kultura medytacji, a wy zdaje się robicie ITP, została przeszczepiona ze wschodu na zachód i zaabsorbowana w kontekście terapeutycznym, filozoficznym. Myślę, że nie stąd się ona wywodzi, myślę, że to duży błąd, no ale tu jesteśmy. Inaczej mówiąc, joga i praktyka duchowa nie są terapią, joga i praktyka duchowa nie mają nic wspólnego z terapią, joga i praktyka duchowa wymagają całkowicie innych warunków i innego kontekstu. Czy kwestie, które powinny zostać poddane terapii ujawnią się podczas jogi lub praktyki duchowej? Oczywiście. Czy powinniśmy się nimi zająć? Jak najbardziej. Całe spektrum. W chwilach terapii zastosuj swoje umiejętności terapeutyczne, ale to jest zupełnie inny kontekst, niż podczas tego co nazwałbym jogą i praktyką duchową. By to jeszcze wyjaśnić: praktyka duchowa, joga i terapia to podejścia do życia w danej chwili, i terapia przemienia dysfunkcyjność w sprawne funkcjonowanie, a joga zwiększa przepływ. Więc z terapii dostajesz dobre funkcjonowanie, z jogi dostajesz przepływ, płynięcie, a z praktyki duchowej dostajesz blask.



