(tłumaczenie nagrania audio)
Powtórzę teraz to co zrozumiałem, ty powiedziałeś co innego, ale tak to rozumiem i chcę, żebyś mnie poprawił, tak by lepiej do ciebie pasowało.
Zatem twój idealny świat to coś takiego: wychodzisz na wieczór i spotykasz piękną, bogatą … atrakcyjną kobietę i powiedzmy że przyprowadzasz ją do siebie i spędzacie świetny czas. A potem następnego dnia wychodzisz i poznajesz kolejną atrakcyjną kobietę i spędzasz czas z nią. A potem powiedzmy, że umierasz. Powiedzmy, że umrzesz za 5 lat.
Nikt z nas tego nie wie, więc powiedzmy że umrzesz za 5 lat i spędzasz te 5 lat robiąc dokładnie to co powiedzieliśmy, z sukcesami. Umawiasz się z pięknymi, bogatymi kobietami. A teraz leżysz na łożu śmierci w wieku 27 lat. Umierasz i spoglądasz na swoje życie i nie ma tam nic oprócz pięknych kobiet, których większość pewnie nawet cię nie zna.
A … chcesz mieć z nimi dzieci? Zatem jesteś w długach, łazisz po sądach i umierasz. Staram się zrozumieć, czy chcesz właśnie takiego życia?
Tak.
OK. To nie jest życie, które ja chciałbym ci dać, więc ujmę to inaczej, ponieważ uważam, że będziesz z nim dość nieszczęśliwy. Pewnie jesteś za młody, by to wiedzieć, ale to niczego w tobie nie zaspokoi. Będziesz stary, nieszczęśliwy, schorowany, samotny i tyle, że pieprzyłeś trochę dobrze wyglądających kobiet, które albo cię nie lubią, albo nie pamiętają. I takie życie nie uczyni cię szczęśliwym na twoim łożu śmierci.
Dla mnie dobrze przeżyte życie oznacza, że każdej nocy, kiedy idziesz spać, mówisz sobie „przeżyłem ten dzień w pełni”. A kiedy umierasz mówisz „zrobiłem wszystko, doświadczyłem wszystkiego co chciałem, dałem wszystko co chciałem dać, żyłem w pełni”. To była mała wskazówka, którą sam odkryjesz, że to co czyni cię w życiu szczęśliwym, to nie to co dostajesz, ale to co dajesz. Umierać, kiedy dałeś swój prawdziwy dar, albo iść spać, kiedy cały dzień dawałeś swój prawdziwy dar, zmienia nie tylko to jak się czujesz, ale jak inni cię odbierają, a w szczególności kobiety. Nie jesteś jeszcze złączony ze swoim darem, więc nikt nie może nic z tym zrobić, oprócz podania ci technik by podrywać idiotki. Bo tylko idiotka chce się umawiać z mężczyzną, który nie wie, co chce robić. Jeśli chcesz kobietę, której serce ma w sobie głębie, a wcale nie musisz chcieć, słyszę że chcesz się bawić, więc nie chcesz takiej kobiety. Jeśli kobieta ma głębię w sercu to znaczy, że jedno seksualne zdarzenie, jeśli w ogóle jesteś dobry, jest najgłębszą chwilą w całym jej życiu. I dlaczego miałbyś chcieć całkowicie kogoś otworzyć, a potem zostawić – to dość okrutne. Musisz się nauczyć seksu, ale kiedy się nauczysz, to ta komunia jest tak intensywna, że jej życie jest odmienione i twoje życie jest odmienione. A wtedy kierujesz się do kobiet z jakością, a nie co noc do innej kobiety.
To twoja motywacja przyciąga kobiety z jakością, nie twoja technika. Ćwiczenie pogłębiania twojej motywacji – dobrze, to zmienia typ kobiety jaki przyciągasz. Doskonalenie swojej techniki – także dobrze, to nie zmienia typu kobiet, jakie przyciągasz, zmienia liczbę tego rodzaju kobiet jakie przyciągasz. Kiedy robisz się dobry w swojej technice możesz mieć więcej kobiet, ponieważ możesz podejść i zdobyć więcej kobiet swoją techniką, ale nie typ kobiety, nie głębię kobiety, nie otwartość kobiety, nie kobietę która naprawdę potrafi tańczyć. One będą potrzebowały od ciebie innej motywacji, żeby choćby cię słuchać, żeby nawet chcieć wiedzieć co robisz.
Chcę, żebyś zrozumiał, że kiedy chcesz zmienić typ kobiet jakie przyciągasz, kiedy to się stanie Grą – daj mi znać. Kobiety o których mówię podjęły swoją decyzję patrząc przez sekundę na ciebie z drugiego końca pokoju. Jasne możesz do podejść i zagadać. One wiedzą, czy ty wiesz po co się urodziłeś. Powiedzmy to inaczej, jak mężczyzna do mężczyzny, jako brat, byłem tam gdzie ty jesteś i jestem tam jakiś czas każdego dnia. Ale co musisz zrobić zanim umrzesz? Tak byś umarł spełniony, dopełniony. Przeżywając życie pełnego spełnienia, tak że mówisz „ha, dokonałem tego”. Kim musisz się stać jako człowiek, czego musisz dokonać, doświadczyć, tak być umarł spełniony? Jeśli nie potrafisz na to pytanie odpowiedzieć w ciągu 10 sekund, to każda kobieta jaką spotkasz to poczuje. Nie chodzi o konkretną odpowiedź, bo ta może się zmieniać. Ale twoja wartość jako mężczyzny to twoja umiejętność odpowiedzenia na to pytanie w danej chwili. Kiedy w barze podchodzi do ciebie kobieta i patrzy ci w oczy, to czuje, ubiorę to słowa, chociaż nie ma w tym słów, czuje „wiem dlaczego tu jestem, wiem czego chcę, wiem czego chcę od ciebie, czego chcę dla ciebie, wiem gdzie będę jutro, wiem gdzie będę za 5 lat, chcesz wsiąść do mojego pociągu to wsiadaj, nie chcesz to znajdę kogo innego”. Ale jeśli nie znasz swojego pociągu, jeśli nie wiesz dokąd zmierzasz, to wszystkie kobiety będą od ciebie czuły, że grasz i poczują twoje pragnienie seksu i być może twoje powierzchowne pragnienia jak zarabianie pieniędzy i bezpieczeństwo. Każdy tego chce, to nic złego. Ale kobiety nie mówią o tym „wiesz, poznałam takiego gościa, on naprawdę chce zarabiać pieniądze!” Więc, co musisz zrobić, kim musisz się stać zanim umrzesz, żebyś mógł umrzeć spełniony?



